Darmowa dostawa od 250,00 zł

Dodaj produkty podając kody

Dodaj plik CSV
Wpisz kody produktów, które chcesz zbiorczo dodać do koszyka (po przecinku, ze spacją lub od nowej linijki). Powtórzenie wielokrotnie kodu, doda ten towar tyle razy ile razy występuje.

Z pamiętnika rowerzysty: Karkonosze

Z pamiętnika rowerzysty: Karkonosze

"Chciałem się z Wami podzielić doświadczeniem z dwóch ciekawych tras przebytych podczas jednego z weekendowych wypadów.

Po przemierzeniu miejskich ścieżek rowerowych, których bądź co bądź jest coraz więcej, postanowiłem pójść o krok dalej. Podreperowałem rower (a trwało to prawie dwa tygodnie i gdyby nie pomoc serwisu w sklepie Pro-bike pewnie bym sobie nie poradził) i postanowiłem wyjechać za miasto. Przyznam, że wybór możliwości mnie zaskoczył. Ostatecznie padło na Karkonosze. Przeważyła mnogość tras, podjazdów rowerowych o różnej trudności i przede wszystkim dystans - niewiele ponad 120 km od Wrocławia.

Mapa rowerowa, własne notatki, zgrzewka wody i rower na bagażnik – z takim ekwipunkiem wyruszyłem z zakorkowanego miasta. Wyprawę rowerową rozpocząłem z małej miejscowości Zachełmie, jakieś 16 km od Karpacza. Samochód zostawiłem przy hotelu Concordia, znajdującym się na szczycie Góry Przesieckie,j położonej 600 m n.p.m. Z tego punktu startowego dojechałem do żółtego szlaku i ER-2, następnie w prawo trasą na Szklarską Porębę.

Po pokonaniu odległości 8,5 km dojechałem do Trzech Jaworów. Tam zjeżdżamy z ER-2 w prawo na Michałowice. Z Michałowic w prawo, drogą asfaltową do Jagniątkowa. Po drodze mijamy Dom Gerharda Hauptmanna- niemieckiego literata - noblisty. W Jagniątkowie, po przejechaniu mostka na rzeczce Wrzosówka, ostro skręcamy w prawo i jadąc wzdłuż rzeczki dojeżdżamy ponownie do ER-2, a stamtąd wracamy do miejsca, z którego wyruszyliśmy. Całość to ok. 20 km, czyli 1,5h w siodle. Jak na jeden dzień, dla mnie wystarczająco.

Przy okazji odkryłem fajny, kameralny hotel. Nazywa się Concordia – tak, to z jego parkingu wyruszałem poprzedniego dnia. Hotel położony jest w cichym i spokojnym miejscu pomiędzy zatłoczonymi turystami Karpaczem i Szklarską Porębą. Wieczorem, po zjedzeniu obfitego posiłku, dowiedziałem się, że powrót z ER-2, który niestety jest pod górkę, od strony Przesieki, to znacznie mniejszy ból niż przez Zachełmie. Postanowiłem skorzystać z tej rady podczas kolejnego powrotu. Drugiego dnia wyznaczyłem sobie nieco bardziej wymagający odcinek. Oto i on : zjeżdżamy z Concordii do Przesieki- do ER-2. Skręcamy w lewo w ER-2 i jedziemy nią do Drogi Sudeckiej. Ponieważ ostatnie 200 m przed Drogą Sudecką to był niezły wycisk - w wiacie na drodze trzeba odpocząć. Dalej zjeżdżamy Drogą Sudecką do Cmentarzyka Jeńców Wojennych. Tam zjeżdżamy z ER-2. Po zapoznaniu się z historią tego miejsca czas na dalszą jazdę. Na prawo od cmentarza- patrząc od Drogi Sudeckiej  (za zielonym szlabanem) - rozpoczyna się super kawałek asfaltu, który doprowadzi nas do Drogi Chomątowej. A ta, ponad Borowicami, do Górnego Karpacza. Tylko pierwsze kilkaset metrów jest wymagające, potem to luzik.

W Karpaczu warto zwiedzić Świątynię Wang. Potem trzeba rozpocząć powrót. Z Górnego Karpacza, ER-2, jedziemy w kierunku Borowic i Sosnówki. Po ok. 1,5 km  dotrzemy do rozjazdu prowadzącego do Kaplicy Św. Anny (skręt w prawo na DW Lubuszanin). Kaplicę warto zobaczyć choćby ze względu na związaną z nią legendę. Z Kaplicy, niebieskim szlakiem jedziemy do Miłkowa. Następnie do Sosnówki drogą 366. Z drogi 366 wjeżdżamy, w lewo, do Sosnówki, a tam, na skrzyżowaniu przy kościele skręcamy w prawo i jedziemy wzdłuż zbiornika wody "Sosnówka". Po pokonaniu 1 km i niezłym podjeździe dojedziemy do zabudowań, przy których skręcamy w prawo na drogę rowerową biegnącą wzdłuż zbiornika "Sosnówka". A stąd to już tylko 8 km do Concordii… przez Podgórzyn i Przesiekę. Trasa wymagająca nieco większej kondycji, ale bardzo ciekawa i warta przemierzenia.

Na odjezdne dowiedziałem się jeszcze, że Concordia ma tak idealne położenie, że praktycznie w mniej więcej 2 godziny można dojechać do najbardziej odległych zakątków Karkonoszy. Zarówno na Przełęcz Okraj (czyli wschodnia granica Karkonoszy), jak i Jakuszycką  (granica zachodnia) jest dwadzieścia kilka kilometrów. Podczas tych dwóch dni spotykałem zarówno wytrawnych sportowców, jak i całe rodziny z dziećmi. Przekonałem się, że liczne trasy rowerowe tych okolic mogą być rajem dla rowerzystów zarówno zawodowców jak i amatorów.

Polecam, ja na pewno tu wrócę!” – Piotrek N.

*Jeśli też chciałbyś podzielić się z nami informacją o swojej ulubionej trasie rowerowej, to pisz śmiało na adres wroclaw@pro-bike.pl. Razem stworzymy świetną bazę miejscówek, która pomoże wielu rowerzystom – może także tobie?

Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2015
Prawdziwe opinie klientów
4.8 / 5.0 109 opinii
pixelpixel